Zakończone przed tygodniem rozgrywki sezonu 2009/2010 dostarczyły kibicom Avii sporo emocji i dużo zadowolenia z postawy swoich piłkarzy, szczególnie w rundzie wiosennej. Trzecia lokata to dobry wynik, w którym duży udział miał trener żółto-niebieskich Tomasz Wojciechowski.
Tomasz Wojciechowski objął zespół pod koniec rundy jesiennej, zastępując na ławce trenerskiej Wiesława Kołodzieja. Postawa zespołu w rundzie rewanżowej stanowiła dużą niewiadomą, tym bardziej, że w przerwie zimowej nie dokonano żadnych spektakularnych zmian w składzie. Kadrę uzupełniono głównie zawodnikami młodymi, grającymi na niższym szczeblu rozgrywkowym, bądź z zespołów juniorskich.
Swoje pierwsze wiosenne spotkanie świdniczanie rozegrali na wyjeździe przeciwko Wiśle Puławy, gdyż mecz inauguracyjnej 16. kolejki z Karpatami Krosno, zaplanowany na 21 marca, został odwołany z powodu złego stanu murawy boiska w Świdniku. Mecz przeciwko Wiśle odbył sie na boisku w Zwoleniu. Avia rozstrzygnęła go na swoją korzyść w ostatniej minucie po bramce Krzysztofa Gralewskiego.
Tak udane rozpoczęcie rundy zaostrzyło apetyty świdnickich kibiców, jednak następne kolejki trochę ostudziły te optymistyczne nastroje. W pierwszym meczu przed własną publicznością, 31 marca, Avia podejmowała mocno osłabiony zespół Wisłoki Dębica, grający młodzieżowym składem. Pomimo miażdżącej przewagi, żółto-niebiescy nie byli w stanie trafić do siatki i ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Na następną kolejkę ligową trzeba było czekać aż trzy tygodnie, do 21 kwietnia. Stało się tak za sprawą tragedii, która wstrząsnęła nie tylko Polską ale całym światem. 10 kwietnia pod Smoleńskiem rozbił się samolot samolot z delegacją lecącą oddać hołd pomordowanym w Katyniu oficerom polskim. Zginęło 96 osób, wśród nich para prezydencka.
Tak długa przerwa w rozgrywkach poważnie zakłóciła cykl meczowy zespołów, a przede wszystkim sprawiła, że przez całą rundę świdniczanie grali systemem środa-sobota/niedziela, gdyż oprócz spotkań zaległych doszły środowe terminy gier pucharowych.
21 kwietnia Avia podejmowała w Świdniku w meczu zaległym zespół Karpat Krosno. Po wyrównanej grze padł wynik remisowy 1:1. Również remisem zakończyła się w następnej kolejce wyprawa do Mielca na mecz z miejscową Stalą, z tym że kibice nie obejrzeli tam żadnej bramki.
Po serii trzech remisów z rzędu przyszła wreszcie wyjazdowa wygrana 2:1 w Białej Podlaskiej z miejscowym Podlasiem w dniu 28 kwietnia. Ten zaległy mecz miał się odbyć pierwotnie w dniu 10 kwietnia, kiedy to doszło do tragedii pod Smoleńskiem. O wygranej z Podlasiem zadecydowały dwa trafienia Radosława Muszyńskiego.
Niestety w następnej kolejce nie udało się piłkarzom Avii wygrać trzeciego wiosennego meczu przed własną publicznością. Tym razem remisem 1:1 zakończyło się spotkanie z Unią Nowa Sarzyna, pomimo prowadzenia od 4 minuty po bramce Damiana Rusieckiego.
Komplet punktów świdniczanie ponownie dopisali sobie na obcym boisku, wygrywając 2:1 w Boguchwale z Izolatorem.
Następne trzy mecze Avia rozgrywała na własnym stadionie i kibice oczekiwali wreszcie na pierwszą domową wygraną. Już w pierwszym meczu z tej serii żółto-niebiescy odnieśli zwycięstwo wysoko ogrywając kraśnicką Stal 3:0. Do siatki trafili wreszcie świdniccy napastnicy, Bartek Mazurek i Andrzej Danielak, których do tej pory w meczach wiosennych wyręczali pomocnicy.
W następnym spotkaniu przy ul. Sportowej Avia podejmowała lidera rozgrywek Spartakusa Szarowola. Po ładnym spotkaniu uległa wyżej notowanym przeciwnikom 0:2. Gdyby graczom Avii udało się wykorzystać dogodne sytuacje wynik mógł być korzystniejszy, choć rywal, mający w składzie głównie piłkarzy ukraińskich, rzeczywiście prezentował wysoki poziom.
Niepowodzenie to świdniczanie powetowali sobie w meczu ze Stalą Poniatowa, wygrywając pewnie 2:0. Ozdobą spotkania była bramka Radka Muszyńskiego, który trafił w okienko bramki gości. Pierwszą bramkę zdobył Damian Rusiecki.
Wyjazd do Łęcznej w następnej kolejce elekryzował świdnickich kibiców. Wcześniej w meczu pucharowym Avia odniosła zwycięstwo nad rezerwami Górnika 1:0. Mecz ligowy również zakończyła wygraną, pokonując pewnie górników 3:1. Choć mecz odbywał się przy pustych trybunach, jedenastkę ze Świdnika spod bram stadionu przez okragłe 90 minut wspierała gorącym dopingiem 140 osobowa grupa sympatyków żółto-niebieskich. Dwa trafienia zanotował Bartek Mazurek, jedno dołożył Andrzej Danielak, trafiając efektownie przewrotką.
W anormalnych warunkach odbyło się spotkanie 27 kolejki przeciwko Tomasovii. Mecz w Świdniku odbywał się przy ulewnym deszczu. W drugiej połowie sędzia nawet przerwał zawody na około 20 minut. Do tego czasu świdniczanie przegrywali 0:1. Po przerwie zarządzonej przez arbitra Avia wyrównała po bramce Michała Jeleniewskiego i takim rezulatem zakończyło się to spotkanie.
Stawką następnego mecz było zdobycie trzeciego miejsca w tabeli. Aby to osiągnąć piłkarze Avii musieli pokonać w Sanoku miejscową Stal, która wyprzedzała jedenastkę świdnicką o jeden punkt. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 23 minucie Bartek Mazurek i Avia wskoczyła na podium rozgrywek.
W ostatnim meczu na własnym stadionie świdniczanie podejmowali zdegradowany zespół radzyńskich Orląt. Goście wyraźnie ustępowali jedenastce Avii, ulegając 0:2.
Na mecz do Tarnobrzega Avia wyjeżdżała mając już zapewnione trzecie miejsce w tabeli. Mocno osłabieni świdniczanie, kontuzje i absencje z powodu kartek, zagrali z zębem i wywieźli komplet punktów, wygrywając 2:1. Było to trzecie kolejne zwycięstwo ekipy żółto-niebieskich.
Ocena
Wyniki zespołu Avii można uznać za więcej niż zadawalające. Trenerowi Wojciechowskiemu udało się dobrze przygotować zespół do rozgrywek. W ciagu dwóch miesięcy piłkarze musieli grać co trzy dni co wymagało dobrego przygotowania fizycznego. Pod tym względem świdniczanie prezentowali sie bardzo solidnie, nie mając kłopotów kondycyjnych w końcowkach spotkań, które wielokrotnie rozstrzygali na swoją korzyść.
Mógł podobać się również styl zespołu. Avia grała piłkę ofensywną, ładną dla oka a przy tym skuteczną. Zespół wytrzymał trudy sezonu, w końcówce wygrywając trzy mecze z rzędu.
Drużyna z pewnością była dobrze współpracującym kolektywem, skupionym na wspólnym celu. Każdy mecz był ważny i do każdego piłkarze podchodzili z zamiarem zdobycia kompletu punktów. Taką filozofię starał się przekazać swoim podopiecznym młody trener, podkreślający że gra ma im sprawiać przyjemność.
Na podkreślenie zasługuje również rotacja składem i umiejętne wprowadzanie do zespołu młodych graczy. Ich występy na pewno częściowo podyktowane były koniecznością, z uwagi na napięty terminarz spotkań. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że ci młodzi gracze dobrze wypełniali swoje zadania. Uzyskane przez nich doświadczenie u boku starszych kolegów w grach na poziomie seniorskim powinno skutkować na przyszłość z korzyścią nie tylko dla nich ale i całego zespołu.
Strzelcy bramek
Piłkarze Avii na wiosnę byli skuteczniejsi o 10 trafień w porównaniu z rundą jesienną. Na dorobek meczów wiosennych złożyło się po pięć bramek Bartka Mazurka i Radka Muszyńskiego, cztery Damiana Rusieckiego, po dwie Andrzeja Danielaka, Łukasza Kamińskiego i Michała Jeleniewskiego oraz po jednej Krzysztofa Gralewskiego i Pawła Pranagala.
| Strzelcy |
Bramki ogółem |
Bramki wiosna |
| Damian Rusiecki |
9 |
4 |
| Bartłomiej Mazurek |
7 |
5 |
| Radosław Muszyński |
5 |
5 |
| Andrzej Danielak |
2 |
2 |
| Krzysztof Gralewski |
2 |
1 |
| Michał Jeleniewski |
2 |
2 |
| Łukasz Kamiński |
2 |
2 |
| Patryk Grzegorczyk |
1 |
0 |
| Andrij Habian |
1 |
0 |
| Marcin Kubiak |
1 |
0 |
| Paweł Pranagal |
1 |
1 |
| Krystian Pydych (s) |
1 |
0 |
Bilans ligowych meczów rundy wiosennej
Avia zanotowała na wiosnę 9 zwycięstw, 5 remisów i tylko raz schodziła z boiska pokonana. Świdniczanie zdobyli 32 punkty, strzelili 22 bramki, stracili zaś 10 goli.
Podobnie jak w rundzie jesiennej piłkarzom Avii lepiej grało się na wyjazdach. Bilans meczów wyjazdowych może imponować. W siedmiu meczach byli niepokonani, odnosząc aż sześć zwycięstw i raz remisując. Zdobyli 19 punktów, bramki 12-5.
W Świdniku było trochę gorzej. W ośmiu meczach przed własną publicznością Avia zanotowała trzy wygrane, cztery remisy i jedną porażkę. Zdobyła 13 punktów, bramki 10-5.
Spośród wygranych, aż cztery zakończyły się wynikiem 2:1, dwa razy Avia zwyciężyła w stosunku 2:0 oraz raz zanotowała wygrane 3:0, 3:1 i 1:0.
Jeśli chodzi o mecze zremisowane, trzy były w stosunku 1:1 i dwa 0:0.
Jedyna porażka została poniesiona w wymiarze 0:2.
Wyniki rundy wiosennej:
| Wisła Puławy 1-2 Avia |
(17. kolejka, 27 marca, sobota) |
| Avia 0-0 Wisłoka Dębica |
(18. kolejka, 30 marca, środa) |
| Avia 1-1 Karpaty Krosno |
(16. kolejka, 21 kwietnia, środa) |
| Stal Mielec 0-0 Avia |
(21. kolejka, 24 kwietnia, sobota) |
| Podlasie Biała Podl. 1-2 Avia |
(19. kolejka, 28 kwietnia, środa) |
| Avia 1-1 Unia Nowa Sarzyna |
(22. kolejka, 2 maja, niedziela) |
| Izolator Boguchwała 1-2 Avia |
(23. kolejka, 8 maja, sobota) |
| Avia 3-0 Stal Kraśnik |
(20. kolejka, 12 maja, środa) |
| Avia 0-2 Spartakus Szarowola |
(24. kolejka, 16 maja niedziela) |
| Avia 2-0 Stal Poniatowa |
(25. kolejka, 22 maja, sobota) |
| Górnik II Łęczna 1-3 Avia |
(26. kolejka, 30 maja, niedziela) |
| Avia 1-1 Tomasovia Tomaszów Lubelski |
(27. kolejka, 2 czerwca, środa) |
| Stal Sanok 0-1 Avia |
(28. kolejka, 5 czerwca, sobota) |
| Avia 2-0 Orlęta Radzyń Podlaski |
(29. kolejka, 12 czerwca, sobota) |
| Siarka Tarnobrzeg 1-2 Avia |
(30. kolejka, 19 czerwca, sobota) |
Występy pucharowe
Oprócz dobrej postawy w lidze piłkarze Avii z dobrej strony pokazali się w meczach pucharowych. Na inaugurację, w 1/4 pucharu na szczeblu okręgu lubelskiego pokonali 1:0 w Bełżycach czwartoligową Unię. Bramkę na wagę awansu zobył debiutujący w zespole zaledwie 16 letni Patryk Sikora.
W 1/2 finalu okręgu lubelskiego świdniczanie zmierzyli się w Łęcznej z rezerwami Górnika. Bramkę dającą awans do finału zdobył z rzutu karnego Marcin Kubiak. Finał okręgu lubelskiego w wyniku losowania został rozegrany w na boisku w Świdniku. Rywalem Avii była jedenastka Stali Poniatowa, z którą cztery dni wcześnie żółto-niebiescy wygrali w lidze 2:0. Po słabej pierwszej połowie prawdziwe emocje kibice świdniccy przeżyli w II połowie. W normalnym czasie mecz zakończył się remisem 2:2. Dogrywka nie przyniosła zmiany rezultatu i dopiero lepiej wykonywane rzuty karne przesądziły o awansie Avii do półfinalu rozgrywek pucharowych na szczeblu województwa.
W tej fazie rozgrywek los zetknął zespół Avii z jednastką Podlasia Biała Podlaska. Ponownie gospodarzem spotkania byli świdniczanie. Niestety mecz ten zupełnie nie wyszedł piłkarzom świdnickim, którzy już do przerwy dali sobie strzelić aż trzy bramki. Po przerwie mimo desygnowania do gry bardziej doświadczonych graczy nie zdołali odmienić losu meczu i ostatecznie ulegli gościom 0:3, żegnając się tym samym z rozgrywkami pucharowymi.
niedziela, 27 czerwca 2010 roku.